Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Biuletyn Informacji Publicznej
 
Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
Kochasz dzieci nie pal śmieci
Aktualności
 
2012-11-23
Policja w Żołyni po zmianach

Na początku października z pięciu do dziesięciu funkcjonariuszy zwiększyła się obsada Posterunku Policji w Żołyni. To wynik reorganizacji przeprowadzonej przez Komendę Powiatową Policji w Łańcucie. Policjantów ze zlikwidowanych posterunków w Białobrzegach, Markowej i Rakszawie przesunięto do posterunków w Żołyni, Łańcucie i Czarnej. O zmianach w policji oraz stanie bezpieczeństwa publicznego z asp. szt. Tomaszem Juchą Kierownikiem Posterunku Policji w Żołyni rozmawia Waldemar Natoński.

Żołynia skorzystała na reorganizacji policji. Wprawdzie funkcjonariuszy w przeliczeniu na gminy nie przybyło, jednak ostatnio jesteście jakby bardziej widoczni na ulicach Żołyni. Czy to efekt zwiększenia obsady posterunku, czy może nasilenia patroli?
Dotąd inna była struktura posterunku w Żołyni oraz organizacja pracy. Był kierownik, jego asystent, referent i dwóch dzielnicowych. Więcej roboty biurowej, a wyjazdy w teren, kiedy była potrzeba. Aktualnie większy nacisk został położony na służbę patrolowo-interwencyjną. Teraz  dwie gminy obsługują: kierownik, asystent specjalizujący się w zwalczania przestępczości kryminalnej, trzech dzielnicowych oraz pięciu funkcjonariuszy patrolowych - zajmują się interwencjami, prewencją oraz likwidacją zdarzeń drogowych. Dzielnicowi mają więcej pracy. Dotąd Żołynia miała dwóch dzielnicowych, teraz ma jednego. Szacuję, że ilość służb patrolowych wzrosła o 60-70 %. W zasadzie posterunek funkcjonuje całą dobę. Wcześniej służb nocnych było mniej. Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom społeczeństwa, żeby policja była widoczna. Już widać, że jest tego dobry efekt, mamy mniej zdarzeń tzw. chuliganki, włamań, kradzieży. To, że posterunek pozostał w Żołyni, wynika przede wszystkim z faktu, że tutejszy budynek jest własnością komendy wojewódzkiej. Lokal posterunku w Białobrzegach policja wynajmowała od gminy. Ponadto, z uwagi na drogę wojewódzką, ruch drogowy w Żołyni jest znacząco większy niż w Białobrzegach.

Samorządy wspierają finansowo działalność policji. Dokładają do zakupów paliwa, pomagają w remontach i wyposażeniu posterunków. Widać, że finansowanie policji przez państwo jest niewystarczające.
Komenda Główna zaopatruje nas w niezbędne środki finansowe. Zaczyna jednak brakować choćby na remonty posterunków czy zakupy sprzętu, komputerów. Dobrze, że z pomocą przychodzą gminy. Dotacje na paliwo pozwalają zwiększyć ilości patroli. W tym miejscu chcę podziękować władzom Gminy Żołynia, która jak dotąd - nie licząc miasta i gminy Łańcut - dawała największe wsparcie w powiecie. Dzięki dotacji udało się m.in. wyremontować posterunek w Żołyni. Również chciałbym podziękować panu wójtowi Andrzejowi Benedykowi i dyrektorowi Zespołu Szkół Stanisławowi Pankowi za udostępnienie  garażu na drugi radiowóz.

Z jakimi problemami aktualnie boryka się lokalna policja?
W związku z budową autostrady nasiliły się kradzieże paliwa z samochodów pracujących przy niej. Policja musi kierować dodatkowe środki na zabezpieczenie autostrady, nie tylko prewencyjne, ale i operacyjne. Ponadto w  ostatnim okresie czasu odnotowaliśmy  również kilka przypadków włamań do budynków mieszkalnych, gdzie sprawcy wykorzystując  fakt,  iż wszyscy  domownicy wyjechali do kościoła lub do znajomych wchodzą do środka, a następnie po splądrowaniu pomieszczeń zabierają pieniądze oraz rzeczy wartościowe. Te zdarzenia również pochłaniają bardzo dużo sił i środków.

Stan bezpieczeństwa publicznego w Gminie Żołynia był przedmiotem październikowej sesji rady gminy. Czy możemy czuć się bezpiecznie?
Co roku notujemy około 130 czynów karalnych. Ten poziom utrzymuje się od kilku lat. Wykrywalność jest na poziomie 80%, to średnia powiatowa. Trzeba powiedzieć, że powiat łańcucki jest bezpieczny. Żołynia dodatkowo wyróżnia się tym, że w stosunku do naszych sąsiadów mamy dużo mniej interwencji domowych oraz w miejscach publicznych. Stan ten można uznać za zadowalający, nie ma bowiem ciężkich przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu. Nie ma zabójstw, gwałtów i ciężkich pobić, tj. czynów które w społeczeństwie wywołują strach. Jest w miarę spokojnie, ludzie nie boją się wieczorem wyjść z domu. Wpływu prewencji nie można zmierzyć dokładnie. Spodziewam się jednak, że aktualne nasilenie patroli jeszcze poprawi wskaźniki bezpieczeństwa, zmniejszy się ilość zdarzeń. Stan bezpieczeństwa poprawiło również wprowadzenie monitoringu na żołyńskim rynku.

Jak dużym problemem jest przemoc w rodzinie. Na jaką pomoc mogą liczyć jej ofiary, co mogą zrobić, jak się zachować?
Pracę w Żołyni zaczynałem w 2004 r. Wówczas w ciągu roku mieliśmy około kilkunastu spraw związanych z przemocą. W tej chwili jest ich kilka. Statystycznie wygląda to lepiej. Obecnie więcej specjalistów uczestniczy w rozwiązywaniu tego problemu. Od 2010 r. powoływane są zespoły interdyscyplinarne. W ich grupach roboczych jest policjant, pracownik socjalny, członek gminnej  komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, kurator zawodowy, jeśli trzeba może być również pielęgniarka czy pedagog szkolny. Osoby będące ofiarami przemocy, bądź znęcania się nad rodziną powinny niezwłocznie zgłosić ten fakt do ośrodka pomocy społecznej lub na policję. Wtedy służby podejmą kroki w celu rozwiązania problemu. Najczęściej problem przemocy występuje w rodzinach, gdzie nadużywa się alkoholu. Okazuje się, że w połowie przypadków do rozwiązania problemu wystarczy rozmowa dzielnicowego ze sprawcą i poinformowanie go o odpowiedzialności karnej za takie czyny. Jeśli to nie wystarcza, wszczyna się procedurę tzw. niebieskiej karty, która przekazywana jest do zespołu interdyscyplinarnego. Jego grupa robocza zajmuje się pokrzywdzonymi i sprawcą. Jeżeli wyczerpane są znamiona znęcania się psychicznego lub fizycznego nad rodziną, wtedy wszczyna się postępowanie przygotowawcze w formie dochodzenia. Po zebraniu dowodów sprawa trafia do prokuratury a następnie do sądu. Pocieszające jest to, że problem z roku na rok jest mniejszy. Prawdopodobnie to kwestia większej świadomości społeczeństwa. Większość ofiar wie, gdzie może się udać i szukać pomocy. Nie jest to już dramat rozgrywający się w czterech ścianach.

Często słyszymy o oszustwach dokonywanych przez domokrążców. Najczęściej celują w osoby starsze, mieszkające samotnie. Czarują „świetnymi ofertami", obiecują dotacje, straszą zmianą przepisów, podszywają się pod różnego rodzaju instytucje. Jak można bronić się przed oszustami?
Domokrążców przede wszystkim nie należy wpuszczać do domu. Jeśli wyglądają nam podejrzanie, nie wahać się i dzwonić na 997. Czasem ludzie się obawiają, że po wezwaniu policji mogą mieć nieprzyjemności, że trzeba będzie ponieść jakieś koszty, jeżeli okaże się, że to nie byli oszuści. Nie należy się obawiać i w przypadku podejrzeń dzwonić na policję. Zawsze ktoś przyjedzie, wylegitymuje podejrzanych, sprawdzi czy nie są to osoby już karane za podobne przestępstwa, czy też poszukiwane przez policję lub prokuraturę. Pamiętać należy o ograniczonym zaufaniu do domokrążców, nie dawać wiary okazywanym dokumentom i innym atrybutom, bo mogą być spreparowane, przygotowane na pokaz. Te wspaniałe oferty to często towar kiepskiej jakości, często tylko pretekst, aby wejść do domu i go splądrować, bądź zrobić rozeznanie czy i gdzie jest w nim coś cennego. Częsty scenariusz to prezentacja towaru przez jedną osobę domownikom, gdy reszta plądruje mieszkanie. Oszuści to często grupy zorganizowane, pojawiające się od czasu do czasu. Jeżeli zobaczą, że mieszkańcy reagują, będą omijać nasz teren, a przez to będziemy wszyscy bardziej bezpieczni.

Czy faktycznie nie ma sposobu na wałęsające się psy przy ul.Raki. Tematem ostatnio zainteresowały się media sugerując, że gmina nie radzi sobie z tym problemem. To chyba jednak problem organów ścigania, bowiem psy mają właściciela?
Policja reaguje na każde zgłoszenie dotyczące wałęsających się psów. Osoby nie zachowujące zwykłych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia zgodnie z dyspozycją art. 77 kw podlegają karze grzywny do 250 zł albo karze nagany. W przypadku sytuacji z ul. Raki skala problemu jest inna. Tu psów jest wiele, często bez obowiązkowego szczepienia przeciwko wściekliźnie. W przeciągu ostatnich kilku lat, było wszczętych kilkanaście postępowań wyjaśniających zakończonych  skierowaniem wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w Łańcucie II Wydział Karny. Możemy tylko zaapelować do mieszkańców gminy Żołynia, aby w przypadku ujawnienia takich zaniedbań przez właścicieli zwierząt  niezwłocznie zgłaszały się na policję celem informowania o takich zachowaniach.  

Wieść niesie, że w Żołyni ma stanąć stacjonarny fotoradar. Dla bezpieczeństwa była by to kapitalna sprawa. Natężenie ruchu już jest duże, a jeszcze wzrośnie po otwarciu autostrady. Czy wytypowano już miejsce gdzie zostanie ustawiony?
Inspekcja Transportu Drogowego ma zainstalować w Żołyni maszt z fotoradarem. Będzie to urządzenie nowej generacji, z możliwością zdalnego ustawiania, połączone z rejestratorem. Co ważne, fotoradar będzie cały czas obecny na maszcie i czynny. Lokalizacja to skrzyżowanie ul. Mickiewicza z ul. Białobrzeską. Kierowcy jeżdżą różnie. Fotoradar w znacznym stopniu powinien poprawić bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Policjanci z naszego powiatu i nie tylko często goszczą na żołyńskiej strzelnicy.Gmina udostępnia policji strzelnicę, to świetny obiekt. Jedyna strzelnica na terenie powiatu łańcuckiego, gdzie można strzelać z broni krótkiej kalibru 9 mm, to jest takiej, jaką posiada policja. Dotąd obowiązkowe strzelania odbywaliśmy na oddziałach prewencji w Zaczerniu, aktualnie strzelnica ta jest w remoncie. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Łańcucie kilka razy w roku szkolą się na miejscowym obiekcie i dzięki uprzejmości  samorządu mogą na naszym terenie podnosić swoje umiejętności w posługiwaniu się bronią palną.

Komendant lubi postrzelać?(śmiech)... czasami biorę udział w zawodach strzeleckich. Oko jeszcze jest...

Jest czas dla siebie?W okresie letnim jak znajdę trochę wolnego czasu zabieram wędki i jadę na ryby. Zimą odreagowuję na stoku. Przynajmniej kilka razy  w sezonie staram się wyjechać na narty z rodziną i  przyjaciółmi. Fascynuje mnie również żużel. Od 1996 r. regularnie kibicuję drużynie z  Rzeszowa. Staram się być na każdym meczu przy ul. Hetmańskiej. Moją pasją do „czarnego sportu" zaraziłem również żonę i synów. Często kibicujemy razem.

Dziękuję za rozmowę.

- komendant.jpg

Asp. szt. Tomasz Jucha, Kierownik Posterunku Policji w Żołyni

 
szukaj
Dla prowadzących działalność gospodarczą
Orlik - godziny otwarcia
Harmonogram wywozu odpadów z terenu Gminy Żołynia
Mapa turystyczna Żołynia i okolice
Kanał YouTube Urzędu Gminy
Wędkowanie w Żołyni
Stacja METEOROLOGICZNA
OGŁOSZENIA DROBNE
Baza firm
piątek, 1 sierpnia 2014
213 dzień roku
pn wt śr czw pt so nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
imieniny
Jarosława, Justyny, Nadziei
Pogoda
Galeria
Mapa dojazdu
Sondy
Dziennik Ustaw
Monitor Polski
Dziennik Urzędowy Województwa Podkarpackiego
Prawo Unii Europejskiej
Monitorpolski
Licznik odwiedzin:0211111
Urząd Gminy Żołynia, Rynek 22, 37-110 Żołynia, pow. łańcucki, woj. podkarpackie
tel.: +48 172243018, fax: +48 172243476, email: urzad@zolynia.pl, http://www.zolynia.pl
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8
projekt i hosting: INTERmedi@
zarządzane przez: CMS - SPI